Po czasu kres (2009)

by Stworz

/
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
08:13
8.
06:16

about

'Po czasu kres' full lenght album CD (Frenteuropa); also available on tape (Werewolf Promotions)

Recorded during Summer and Autumn 2008, eight tracks dedicated to Nature, Gods and history of our Forefathers. Lyrics on this album dealt mainly with Slavic Mythology, and the history of Slavic Nations around Europe, especially the emotions that accompanied warriors defending their land and religion...
First full lenght, raw sound.

Tracklist:
1. W Ciszy Jesiennych Dni
2. Po Czasu Kres
3. Dzieje Snem Okryte
4. Porannych Mrozów Pieśń
5. Kosovo Je Srbija
6. Tragedie Krwią w Śniegu Pisane
7. Duma Sławii
8. Równonoc

credits

released July 14, 2009

tags

license

all rights reserved
Track Name: Po czasu kres
(Translation can be found below)

Wicher pieśni przywiódł o czasach dawnych
wyruszaliśmy w chwale, żegnani przez rodziny
droga, w śniegu i mroku, w zimnie i mgle
wracaliśmy strudzeni, lecz dumni...

W ciszy świtu, w majestacie Bogów
u stóp Lechickiego krajobrazu

cień zwątpienia nigdy nie przemknął
przez nasze oblicza niebieskookie

i tylko czasem, w blasku ognia
jakby wołanie czasu... szum rzeki
dziatki dorosłe, lube zmęczone
lecz serca nasze po wieki nie zmienione...

Aż po czasu kres, niebiosa u stóp naszych
wieczna samotna droga co wiatr ją zna
Wojna bez końca, pod Słońca sztandarami
pogańska krew, duma, siła i wiara!

My nie z tych co zawrócą z drogi
nie znamy zwątpienia, nie znamy trwogi
choć zimno na sercu czasem
choc noce samotne pod gwiazdami
pieśń krwi, natury poezja, serca śpiew
w miejsce chwil ulotnych, wspomnień...
patrzymy w przyszłość, przeszłość odeszła
odejdzie jeszcze nie raz
...i choć czas, nieubłagany wędrowiec,
z Bogami wytrwamy w swej walce, samotni lecz dumni
po czasu kres.

-------

A gale brought forth chants of the past
We departed in glory, families bid us farewell
Our path, in snow and dark, cold and mist
We returned tired and weary, yet proud...

In the silence of the dawn, grandeur of Gods!
at the gates of Slavonic landscape
shadow of doubt has not once tainted
our blue-eyed faces

Only sometimes, in glare of fire
as an calling of Time, sound of river
though children grown up and women weary
our hearts remain forever unchanged!

Till the end of time, skies at our feet
forever solitary path, known by winds...
War without end under the banners of Sun
heathen blood, pride, strenght and faith!

We are not the ones to stray from our path
we know no doubt, we know no fear
even though, be it cold on heart sometimes
and nights, are lonesome under the stars...
hymns of blood, poetry of Nature, singing of our hearts
in the stead of fleeting moments, memories...
we look into future, for past is
now gone
and will be gone not only once

...even though time be such an unyielding traveller
with Gods we shall stand strong in our fight,
lonesome - but Proud!
Till the end of time!